Wiem wiem, pisałam o sukience, ale mam milion myśli na minutę i wypadło na spodnie. Ten uroczy jeans kupiłam przy okazji zakupu wełen i lnów na stroje dla klientów. Cudny. Będą spodnie. Oby, bo to mój debiut w tym kierunku.
Moją pasją jest szeroko pojęte tym blogu możecie śledzić moje tworzenie. W sumie od dziecka. Na sukcesy i porażki... tych drugich oby jak najmniej :)
A teraz na raz.. dwa... trzy... uśmiech!
już nie mogę się doczekać efektu;)
OdpowiedzUsuńOj uwierz, że ja też :)
Usuńnigdy w życiu nie powiedziałabym że to dzins rewelacja pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuń